Czy lubię współpracować z nauczycielami?

Rekrutacją nauczycieli na stanowiska w szkole i przedszkolach zajmuję się od 9 lat. Od początku było dla mnie jasnym, że nauczyciele których rekrutuję mają być do swojej pracy jak najlepiej przygotowani. Trudno jest to stwierdzić na podstawie jednej rozmowy, dlatego opracowałam kilkustopniowy proces rekrutacji, podczas którego nie brakuje rozmów jak i również obserwowania przyszłego nauczyciela w akcji. Współpracuję z osobami bardzo doświadczonymi oraz tymi, którzy w edukacji mają za sobą niedługi staż pracy. Nie szkodzi- warto dać szansę tym wszystkim, którzy potrzebują rozwinąć swoje skrzydła, szkolić warsztat i nabywać doświadczenia. Sama również kiedyś takiej szansy potrzebowałam 😉 Na przestrzeni tych lat wiele ciekawych sytuacji mam za sobą – takich, do których nie chciałbym wracać jak i tych, które wspominam z rozrzewnieniem w sercu. Wiele osób zadaje pytania jak mi się współpracuje z taką grupą zawodową jaką są nauczyciele, a właściwie jak to ciężko w tej oświacie musi być.  Niektórzy patrzą na mnie jak na SUPERBOHATERA, który dzielnie wziął na swe barki ciężar kawałka polskiej edukacji i robi coś w tym swojego – inni zaś wypatrują, kiedy ów kawałek stanie się dla mnie nie do zniesienia i wreszcie podziękuję.

Otóż muszę przyznać, że pomimo licznych problemów i trudnych lekcji, które na swej drodze odbyłam to niezmiernie lubię to czym się zajmuję i uwaga … LUBIĘ LUDZI, Z KTÓRYMI PRACUJĘ!!!

Po pierwsze nie wyobrażam sobie pracować z kimś, kogo nie cenię. Po drugie to naprawdę grupa, która ma ochotę robić wiele, a nawet bardzo wiele (oczywiście zdarzają się wyjątki – nie przeczę 😉 ). Po trzecie nauczyciele potrafią się silnie jednoczyć we wspólnych działaniach, projektach, dobrych inicjatywach.

Im dłużej pracuję tym bardziej ich lubię i tym więcej wspólnego porozumienia między nami. Zbyt dobrze, gładko, a lukier się leje? Praca nauczyciela to nieustanna relacja z dzieckiem, a raczej całą grupą dzieci, ich rodzicami, zespołem pedagogicznym, dyrekcją szkoły, ministerstwem. Z mierzalnością jej efektów bywa różnie, bo oprócz pracy dydaktycznej pozostają jeszcze predyspozycje dziecka i wpływ rodziny na jego funkcjonowanie. Rozliczanie z wyników pracy – trudne, ponieważ zdaniem wielu nauczyciel jest w 100% odpowiedzialny zarówno za sukcesy swoich wychowanków jak i ich porażki. Odpowiedzialność- spora! Poziom satysfakcji zwłaszcza tej finansowej – wystarczy spojrzeć w tabele wynagrodzeń nauczycieli – na szczęście są wszelkie wakacje, ferie, stażowe i dodatki motywacyjne. Ilość zmian i niepewnych w systemie edukacji – jedna wielka niewiadoma! Dlatego uważam, że warto uszanować pracę naszych nauczycieli, nawet jeśli brzmi to zbyt idealnie. W swojej pracy jestem bardzo wymagająca, jednak podziwiam nauczycieli za ich wytrwałość, spokój i determinację. Wiele razy słyszałam, że nauczyciel w Polsce wiecznie narzeka, pracuje 5 godzin i ma 2 miesiące wakacji… aha i jeszcze tylko na wycieczki jeździ. Owszem nie lubię NARZEKACZY, nie lubię tych, którzy nie mają za wiele do powiedzenia a mówią, nie lubię, kiedy spotykam się z absolwentami studiów pedagogicznych, którzy nie znają j.obcych, nie kojarzą dobrze podstawowych nurtów pedagogicznych, z których mogą czerpać i powtarzają, że na pedagogikę poszli, bo było najłatwiej… To już kwestia dobrej organizacji studiów pedagogicznych i przygotowywania studentów do rzetelnej pracy w szkołach i przedszkolach. Jednak jestem zdania, że tak zwyczajnie należy docenić nauczycieli, bo bez względu na system i zmiany w nim panujące – robią na co dzień kawał dobrej pracy dla naszej polskiej oświaty 😉

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *