• Inspirations

    Spotkanie ,,człowieka z człowiekiem”

    Nie mam w sobie złości na zmianę dobrą i złą, nie poczułam buntu, nie wyszłam na ulicę. Nie przekonałam nikogo do swojej racji. Zresztą nie wiem czy ją mam. Nie pomyślałam zero-jedynkowo. Nie analizowałam dobrze-źle. Przyjęłam bez obawy, poruszenia, większej irytacji. ,,Nie ma Pani w tym temacie nic do powiedzenia?” – usłyszałam. ,,Oj bardzo dużo, ba nawet odważnie wierzę w sens moich przekonań. ,,A może ta zmiana to akurat Pani bajka?” – ,,Ja już w bajki nie wierzę ani stare ani w nowe, choć morał chętnie poznam.” Bierność? Raczej spokojna obserwacja faktów – na wnioski pozwolę sobie poczekać. A szkoła…? Szkoła zawsze będzie dla mnie ,,spotkaniem człowieka z człowiekiem”. Spotkanie…